Kiedy uświadamiasz sobie, że Ty i Twoje życie to jedno wielkie dno, to wtedy pomaga tylko On. Dzięki Niemu, dzięki Jego pomocy ratujesz Siebie i Swoje życie. Uświadamiasz sobie, że to nie koniec, to wręcz początek, ale trzeba w tym trwać. W myśli, że masz Go, że On jest przy Tobie i Cię wspiera. Mi On pomaga. A Tobie kto pomaga? Mama? Tata? Przyjaciele? Nastanie czas, że ich nie będzie. Oni będą martwi. Zostajesz sam. A ja nie zostanę sama, bo mam Jego. Zmarł za moje grzechy, które popełniłam i popełnię. Zrobił to, bo chciał mnie uratować.
Nigdy nie będę wzorową katoliczką i mam do Kościoła wielkie 'ALE'. Mimo to wierze w Niego, w mojego Przyjaciela, który jest nieśmiertelny we mnie.
Życie nie ma sensu to życie jest sensem
To ja. "Ja" czyli kto? Ktoś kto chce pomóc, wyżalić się, zrozumieć.
poniedziałek, 21 listopada 2016
piątek, 27 marca 2015
Chwile, które trudno wymazać.
Przechodzi koło mnie jak bym była powietrzem. Teraz nawet na mnie nie patrzy. Chyba już zapomniał. Ale ja nie... Nie umiem, tak po prostu nie potrafię zapomnieć chwil spędzonych z nim. A może nie chcę. Może właśnie dlatego tak je często wspominam by mi nie uciekły, nie zginęły. Ciężko jest żyć z rozdartym sercem. To już prawie rok. Rok temu rozmawialiśmy ostatni raz. Rok temu ostatni raz Go przytuliłam. Rok temu ostatni raz go pokochałam...
wtorek, 2 grudnia 2014
Nagłe i bezlitosne
Jest dobrze. Wszystko się układa po naszej myśli. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Uważamy, że nic ani nikt nie może zepsuć tego wszystkiego, naszego szczęścia.
W ciągu niespełna 1 godziny życie ulega zniszczeniu.
Coś niewiarygodnego. Przecież to niemożliwe. Serce wyrwane z ciała, rozszarpane na małe kawałki. Ból przenika do każdego narządu w ciele. Nogi uginają się i lekko drżą. Oczy jak szklanki połyskują w świetle lamp. Dłonie zaciśnięte w pięści rozluźniają uścisk. Jedna myśl "Dlaczego akurat ja muszę cierpieć".
W ciągu niespełna 1 godziny życie ulega zniszczeniu.
Coś niewiarygodnego. Przecież to niemożliwe. Serce wyrwane z ciała, rozszarpane na małe kawałki. Ból przenika do każdego narządu w ciele. Nogi uginają się i lekko drżą. Oczy jak szklanki połyskują w świetle lamp. Dłonie zaciśnięte w pięści rozluźniają uścisk. Jedna myśl "Dlaczego akurat ja muszę cierpieć".
wtorek, 30 września 2014
Uczucie potężne sprawiające problemy.
"Jestem z nią złączony więzami, których nawet Bóg nie może zerwać. Kiedy pewnego dnia poczuje na policzku delikatny podmuch, to będzie mój oddech. A gdy w nocy chłodny wiatr wzburzy jej włosy, to będzie przechodził obok mój cień"- I tom trylogii 'Lewa Ręka Boga'
Miłość- to uczucie piękne, niesamowite. Nikt nie potrafi tego uczucia precyzyjnie opisać. Lecz to uczucie jest związane z masą problemów. Czy warte jest poświęcenia? Czy warto cierpieć? Miłość (prawdziwa) do drugiego człowieka jest warta wszystkich pieniędzy świata. Ale czy warta jest smutku, tęsknoty?
Miłość- to uczucie piękne, niesamowite. Nikt nie potrafi tego uczucia precyzyjnie opisać. Lecz to uczucie jest związane z masą problemów. Czy warte jest poświęcenia? Czy warto cierpieć? Miłość (prawdziwa) do drugiego człowieka jest warta wszystkich pieniędzy świata. Ale czy warta jest smutku, tęsknoty?
niedziela, 21 września 2014
Wybory.
Nieraz mam chęć położyć się do łóżka. Zamknąć wszystkie drzwi i okna i mieć wszystko w dupie. Ale się po po prostu nie da. Yhmm. Mam takie dni w swoim życiu, które każą mi wybrać tą jedną drogę, którą będę dalej szła przez moje życie. Właśnie dzisiaj mam ten dzień. Muszę wybrać, w którą stronę postawię ten jeden krok. A może się zatrzymam...
środa, 17 września 2014
Czy się zmieniamy?
Pamiętam czasu, w których byłam inna niż teraz jestem. Zmieniłam się przez kilka lat. Wpłynęły na to sytuacje, problemy, ludzie. Sądzę, że każdy się zmienia na lepsze lub na gorsze. W każdym wypadku coś w nas zanika, a coś się nowego budzi. Po 2 miesiącach spędzonych z ludźmi, których prawie nie znałam zauważyłam, że moje zachowanie jest inne. Stałam się poważniejsza. Lecz nadal jestem tą samą Habi co dawniej. Razem z pójściem do szkoły nie umknęło mi to, że moi znajomi również się zmienili. Czułam jakby byli to inni ludzie. Ale wiedziałam, że gdzieś tam kryje się ta sama osoba, z którą spędziłam wiele pięknych chwil. Presja ludzi, która jest na nas wywierana jest silna, ale to MY powinniśmy kształtować nasz charakter.
poniedziałek, 15 września 2014
Czas podobno leczy rany.
Gdy mijam tą osobę na szkolnym korytarzu wracają mi wspomnienia, uczucia z nimi związane. Lecz po zawitaniu na mojej twarzy uśmiechu przypominam sobie ile wycierpiałam przez tą osobę.
Widzę kontem oka, że zerka na mnie. A może mi się wydaje... Dzisiaj spotkały się nasze oczy. Czułam jakby czas na parę sekund stanął. Patrzył na mnie z skruchą, tęsknotą, a może nawet miłością. I nagle czas ruszył. Spuściłam wzrok.
Tak dawno nie rozmawialiśmy. Chyba się z tym pogodziłam, że już nigdy go nie przytulę, nie poczuję się bezpieczna w jego ramionach, nie dotknę jego ust, nie poczuję jego oddechu na mojej szyi, nie rozbawi mnie, nie pocieszy gdy będę smutna. Czas podobno leczy rany.
Widzę kontem oka, że zerka na mnie. A może mi się wydaje... Dzisiaj spotkały się nasze oczy. Czułam jakby czas na parę sekund stanął. Patrzył na mnie z skruchą, tęsknotą, a może nawet miłością. I nagle czas ruszył. Spuściłam wzrok.
Tak dawno nie rozmawialiśmy. Chyba się z tym pogodziłam, że już nigdy go nie przytulę, nie poczuję się bezpieczna w jego ramionach, nie dotknę jego ust, nie poczuję jego oddechu na mojej szyi, nie rozbawi mnie, nie pocieszy gdy będę smutna. Czas podobno leczy rany.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
